13 muz
Plac Żołnierza Polskiego 2, 70-551 Szczecin
Tel. + 48 91 43 47 173, fax: +48 91 43 37 987

Supergrupa Azorro w styczniowym Kinie Kultura



Supergrupa Azorro w Kinie Kultura!

16 stycznia 2010 r. (sobota) godz. 18:13


Supergrupa Azorro (Oskar Dawicki, Igor Krenz, Wojtek Niedzielko, Łukasz Skąpski) powstała w 2001 roku. W skład grupy wchodzi czterech artystów różnych mediów, od malarstwa poczynając, przez fotografię, video i tzw. nowe media, a na performance kończąc. Tak rozległe pole doświadczeń artystycznych, pozwala grupie swobodnie i świadomie poruszać się w świecie sztuki współczesnej. Azorro zajmuje się głównie produkcją filmów, które przewrotnie i dowcipnie, obnażają stereotypy „ponowoczesności”. Filmy te odnoszą się często do sztuki jako zinstytucjonalizowanego systemu, ale dotykają również takich kwestii jak wartość sztuki, czy też kondycja współczesnego artysty. Przedsięwzięcia grupy Azorro na wskroś przeszyte są swoistym poczuciem humoru, które niewykluczone, że jest właśnie najbardziej odpowiednim sposobem interpretacji współczesności.

Naszym gościem będzie Łukasz Skąpski.

Łukasz Skąpski jest absolwentem Wydziału Malarstwa ASP w Krakowie z roku 1982, zatrudniony w ASP w latach 2002-2009. Od roku 2009 uczy w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych w Bytomiu. W roku 2006 otrzymał stopień doktorski w ASP w Poznaniu. Zajmuje się fotografią, malarstwem, instalacą, obiektami, wideo. W latach 1988-1991 mieszkał we Francji, w Niemczech i w Chinach. Pobyt w Pekinie zaowocował zainteresowaniem artysty tematyką społeczną i polityczną. Tam też artysta odkrył dla siebie metodę posługiwania się zbiorem w sztuce. W roku 2001 artysta został uhonorowany Rouse Kent Public Art Award za realizację Via Lucem Continens, najlepszego zamówienia publicznego w południowej Anglii w 2000 roku. Od 2001 roku jest członkiem założycielem Supergrupy Azorro, która na trwałe zapisała się w polskiej sztuce wideo. W ostatnich latach główny akcentem w jego twórczości kładzie się na tematy społeczno-polityczne.

Powody, dla których zająłem się tematyką społeczną czy polityczną mają wiele z poczucia obowiązku, uciążliwego poczucia, że coś trzeba zrobić, żeby ten kraj nie pogrążał się w otchłani obskurantyzmu, korupcji, i chaosie wynikającym z polskich cech (żeby nie powiedzieć wad). Wiążą się z chęcią wyrażenia niezgody na to co się tu dzieje - bo milczenie jest cichą aprobatą. Myśle, że mógłbym to nazwać obywatelską troską. Tu czasem wkracza ironia użyta jako ostrze, jako oręż, bo jak coś poprawić nie niepokojąc uśpionego sumienia kompatriotów? Bo kogo możemy obwiniać za pożałowania godny stan kraju, fatalną organizację życia społecznego, pogłębijące się bezprawie i administracyjny chaos? Czy wszyscy polscy politycy to agenci obcych wywiadów? A może kosmici? Os
obiście przychylam się do tej drugiej opcji. (ŁS)


http://kinokultura.13muz.eu/